środa, 22 kwietnia 2026
Strona główna Aktualności Relacja z Sunrise Festival 2011 w Kołobrzegu!
Ostatnio dodane:

Najbliższe wydarzenia

News image

Beats For Love 02-05.07.2015 Ostrawa

Organizatorzy największego święta muzyki tanecznej, festiwalu Beats For Love, podają pierwsze informacje o 3 edycji wydarzenia i oczekują kolejnego rekordu frekwencji. W rok...

Więcej...
News image

Ultra Europe 10-12.07.2015 Chorwacja

Ultra Europe, będący największym muzycznym eventem w Chorwacji, przygotował dla nas kolejną porcję świetnej zabawy.   Organizatorzy podali już pierwsze nazwiska artystó...

Więcej...
News image

Electronic Family 18.07.2015 Amsterdam

Już po raz piąty Electronic Family w Amsterdamie zafunduje nam kolejną porcję świetnej muzyki. Impreza odbędzie się już 18 lipca, gdzie tysiące osób będzie mogło bawi...

Więcej...

Najnowsze wydawnictwa

News image

Solarstone & Bryan Kearney - Pure Trance, Vol. 3

Czas na trzecią odsłonę, bardzo popularnej serii kompilacji z muzyką klubową. Jak mówi Wam sam...

Więcej...
News image

Various Artists - The Sound Of Garuda 2009-2015

Kiedy w 2009 roku, popularny brytyjski DJ i producent Gareth Emery powoływał do życia swój label...

Więcej...
News image

Roger Shah - Magic Island, Music For Balearic People, Vol. 6

Kolejny, gorący sezon na Ibizie nie może obyć się bez nowej odsłony kompilacji Rogera Shaha, kt...

Więcej...
News image

Ferry Corsten - Hello World - EP, Pt. 2

W marcu 2015 roku, ukazała się pierwsza EP’ka „Hello World”, zapowiadająca nowy studyjny al...

Więcej...
Relacja z Sunrise Festival 2011 w Kołobrzegu! Drukuj Email
poniedziałek, 01 sierpnia 2011 19:28


Dziewiąta edycja Sunrise Festival przeszła do historii. Jak co roku agencja MDT przygotowała dla nas mocny line up, składający się z słynnych nazwisk takich jak Eric Prydz, Mark Knight, Fedde le Grand, Above and Beyond, czy też Judge Jules. Grali również znani i lubiani artyści z poprzednich edycji festiwalu, np. W&W, Dada Life, Eddie Haliwell, Jochen Miller połowa duetu Cosmic Gate czyli Nic Chagall, oraz dj-e którzy dopiero pierwszy raz grali w Kołobrzegu : Afrojack, Dash Berlin, Filo & Peri, Wolfgang Gartner, Wally Lopez. Tym razem na festiwalu została stworzona również scena History, na której wystąpiły gwiazdy pierwszych edycji imprezy: Ron van den Beuken, 4 Strings, Randy Katana, Peran van Dijk, Dj Jean.

 

Pod cyfrą „9” kryła się duża tajemnica dotycząca tej odsłony festiwalu, w zapowiedziach była mowa o tym, że „ta edycja to pożegnanie”. Każdy z klubowiczów zastanawiał się, czego dotyczy to pożegnanie, czy chodzi o zaprzestanie organizacji imprezy, bądź przeniesienie do innego miasta. Jak się okazało, była to jedynie sztuczka marketingowa panów z MDT Agency. Miqro podczas Sunrise Afterparty powiedział „ Do zobaczenia za rok w tym samym miejscu” więc chyba wszystko stało się jasne. Sunrise zostaje w Kołobrzegu.

 

Pogoda w piątkowy poranek jednoznacznie wskazywała na to, że po raz kolejny będzie to deszczowa edycja, jednak tuż przed rozpoczęciem imprezy wyjrzało słońce. W związku z tragiczną śmiercią uczestniczki ubiegłorocznego Sunrise, festiwal rozpoczął się minutą ciszy. Krzysztof Bartyzel poprosił wszystkich o kulturalną zabawę i wyraził nadzieję na bezpieczny powrót do domu klubowiczów.

 

Imprezę na Yin Stage, czyli scenie na parkingu, zainaugurował koszaliński duet Sound Players. Zaczęli od numeru Sandera van Doorna – Koko, który był chyba najczęściej granym kawałkiem podczas Sunrise. W trakcie ich występu miał również miejsce live act w którym brała udział młoda polska wokalistka – Baltica. Zaśpiewała utwór „Need to feel loved” w mash upie z Firewall – Silence.

 

O godzinie 19:30 pojawił się jeden z braci Dziewulskich, grający pod szyldem Skytech, Jest to młody polski duet który ma już na koncie wiele sukcesów, mają ogromne poparcie światowej sławy artystów z Markusem Schulzem na czele. Był to set przepełniony cięższymi, progresywnymi dźwiękami składający się głównie z własnych produkcji – Comet, Cardboard Box, Sirens, oraz remixów do utworów M6 – The Flow, Klauss Goulart – Turbulence, Grube & Hovespian – Conviction.

 

Dancefloor zapełniał się coraz bardziej, a swój występ zaczął znany z pięknych upliftingowych produkcji duet Filo & Peri. Sądziłem że będą grali głównie swoje numery, jednak w pamięci zostały mi tylko dwa, ale za to chyba te najlepsze i najbardziej znane, czyli „This Night” i „Aruna” w remixie Alexa Morpha. O dziwo w ich secie usłyszeliśmy nawet kawałek z gatunku techno, czyli Dustin Zahn - Stranger To Stability (Len Faki Podium mix) który był grany już chyba trzeci rok z rzędu.

 

Postanowiłem się wybrać do amfiteatru ponieważ trwało właśnie fantastyczne show szwedzkiego duetu Dada Life. Ciężko opisać własnymi słowami to co działo się na Yang Stage podczas ich seta. Publika dosłownie szalała przy każdym uderzeniu ciężkiego electro housu. Łącznie zagrali ponad… 30 kawałków, co podczas półtora godzinnego seta jest wyczynem niemal nierealnym, możliwości techniczne tych panów jak widać nie mają granic. Nie ma się co dziwić, że są jednymi z najbardziej lubianych artystów nie tylko w Polsce ale i na świecie, skoro mają tak wspaniały kontakt z publiką.

 

Niestety podczas ich seta do klubowiczów dotarła wiadomość o pierwszym przetasowaniu w time table, Eddie Haliwell miał zagrać o 2, w związku z tym że na festiwal nie dotarła największa gwiazda Yang Stage, czyli Eric Prydz. Nie ma się co dziwić że ogromna rzesza uczestników była bardzo rozczarowana tym faktem, biorąc pod uwagę to że wielu ludzi przyjechało do Kołobrzegu głównie dla niego. Jak się później okazało, wina nie leżała jednak po stronie organizatorów. Podczas gdy Eric miał grać na Sunrise Festival, bawił się najlepsze w jednym z klubów na Ibizie. MDT ma wydać oficjalne oświadczenie w tej sprawie.

 

Trzecia scena tym razem cieszyła się o wiele większym zainteresowaniem niż w 2010 roku z tego względu, że była całkiem nieźle zorganizowana, konstrukcją przypominała małą replikę amfiteatru. Niesamowitą podróż w czasie zaserwował klubowiczom Diabllo, grając takie hity jak „Black Is The Colour”, „Damager 02”, „Revelations” a także trochę nowsze kawałki jak „Exposure” Garetha Emerego oraz „Faces” Andy’iego Moora. Mimo że wiele osób obawiało się że ta scena będzie niewypałem, pomysł ten okazał się strzałem w dziesiątkę.

 

Podczas seta Marcusa Schossowa Yin Stage ukazała swoje oblicze w stu procentach i mogę śmiało powiedzieć że była to najładniejsza scena jaka została zbudowana na parkingu podczas wszystkich edycji Sunrise. Składała się ona z trzech wielkich ekranów ledowych oraz setek mniejszych. Wraz z bardzo dużą ilością głowic to wszystko wyglądało fantastycznie i można powiedzieć że brak laserów był niezauważalny.

 

Po północy swój występ rozpoczęły główne gwiazdy czyli trio Above and Beyond. Mimo że nie jestem ich wielkim fanem, oraz zwolennikiem „cukierkowej” muzyki wydawanej w wytwórni Anjunabeats muszę przyznać, że byłem naprawdę bardzo mile zaskoczony ich setem. Oczywiście przeważały ich produkcje takie jak „Sun & Moon”, „Thing Called Love”, „Only A Few Things” ale nie brakowało również silniejszych uderzeń jak np. świetny remix Arty’ego „Punk” który był również jednym z najczęściej granych kawałków na festiwalu, oraz „Metropolis” Garetha Emerego w kolaboracji z „On A Good Day”. W poprzednich edycjach główne gwiazdy trancowej sceny zazwyczaj grały poniżej oczekiwań, jednak ten występ był naprawdę na bardzo wysokim poziomie.

 

Fani Dash Berlin z pewnością byli zadowoleni z występu swojego idola, jednak na mnie nie wywarł on większego wrażenia, być może dlatego że jestem zwolennikiem mocniejszych brzmień. Był to bardzo przewidywalny set, grał głównie swoje hity takie jak „Till The Sky Falls Down”, „Man On The Run” oraz „Waiting”. Niestety podczas jego seta zaczął padać deszcz, co bardzo mnie zmartwiło, gdyż po nim swojego seta miał zaprezentować najbardziej wyczekiwany przeze mnie artysta piątkowego wieczoru, Arty.

 

Młody Rosjanin stał się bardzo popularny w naszym kraju po kapitalnym występie na tegorocznym enTrance. Trzeba przyznać, że i tym razem zagrał fantastycznie. Wprowadził nową jakość w muzyce trance, co poskutkowało bookingami m.in. na ASOT 500 lub ukraińską edycję Global Gathering. Mimo że opady stawały się coraz bardziej uciążliwe, grane przez niego utwory pomagały zapomnieć o złej aurze.Mimo wszystko, po mash upie Mata Zo „Satelite Dynamics” zdecydowałem się na powrót do kwatery w obawie przed przeziębieniem ze względu na drugi dzień imprezy.

 

Sobotnia odsłona Sunrise Festival była pierwszą od 2008 roku, na której nie padało. Na dancefloor zjawiłem się podczas seta członka MDT Agency, Fafaqa. Słuchając jego setów można wywnioskować że lubi prezentować wiele gatunków muzycznych, tak było i tym razem. Zagrał m.in. swój nowy utwór wydany w High Contrast „The Step”, Kyau & Albert „Be There U” „The Mule” Orjana Nilsena, „Shakedown” Aliego Wilsona, oraz housowy hit z 2006 roku – Fonzerelli – „Moonlight Party”.

 

O 21:45 swój występ zaczął twórca hymnu Sunrise Festival – Marcel Woods. Grał on w stylu electro – trancowym, wspomniany wcześniej „Sunrise”, „Give Me The World” Swedish House Mafii i Bingo Players. Nie brakowało również starszych hitów jak „Advanced”. Set był bardzo energiczny, a na parkingu było coraz bardziej tłoczno.

 

Po występie Marcela miał miejsce fantastyczny pokaz Red Bull X-Fighters, niesamowite akrobacje na motorach panów z tej ekipy dosłownie zapierały dech w piersiach. Było to lepiej zorganizowane niż 3 lata temu, ponieważ tym razem nie kolidowało to z występem żadnego z artystów.

 

Nadszedł czas na holenderski duet który wystąpił na Sunrise Festival już po raz trzeci, czyli W&W. Wydaje się że zapraszać tyle razy te same gwiazdy staje się już nudne, jednak nie w przypadku tych panów. Ten występ można uznać za jeden z najlepszych w całej ich karierze, z tego względu że zaprezentowali niemal swój cały repertuar, czyli „DNA”, „Impact”, „AK-47”, „Alpha”, „Mainstage” oraz kilka swoich utworów które będą wydane na nowym albumie m.in. „Beta”. Podczas ich seta publikę opanowała euforia. Był to z pewnością jeden z najlepszych występów całego Sunrise.

 

Następnie za konsoletą pojawił się grający po raz drugi w Kołobrzegu, Judge Jules. Również grał bardzo mocno, na poziomie swoich poprzedników. Po raz kolejny usłyszeliśmy polski akcent „The Step” Fafaqa, „Sun & Moon” Above and Beyond w remixie Marcusa Schossowa, czy też Deadmau5 - Raise Your Weapon (Lee Osborne Remix).

 

Jochen Miller grał wcześniej na Sunrise w latach 2006 i 2009. Znany jest z bardzo melodyjnych, aczkolwiek mocnych utworów, które są dobrze przyjmowane na klubowych parkietach. Grał swoje hity takie jak „Brace Yourself”, „Troucid”, „Humanoid”, oraz hymn ubiegłorocznego enTrance – „The Great Escape” z vocalem Susany z „Find Yourself”. Znów usłyszeliśmy “Koko” oraz “Sunrise” Marcela Woodsa. Na przesłuchanie seta niestety nie starczyło już sił. Pozostała ostatnia część Sunrise Festival.

 

Sunset Music Awards, czyli zwieńczenie trzydniowego eventu, jest prawdziwym muzycznym powrotem do przeszłości. Podczas tej imprezy swój jedyny występ w roku prezentuje założyciel agencji MDT, twórca Sunrise – Dj Kris. Mimo zakończenia kariery już 4 lata temu, nadal posiada on ogromną rzeszę swoich fanów, co było widać po frekwencji w niedzielę. Grał on największe hity minionej dekady, takie jak „Beautiful Things”, „Sosei”, „Take Me Away”, „Symfo”, „Silence” i wiele innych. To było jedno, wielkie retro party, aż szkoda że tego typu impreza odbywa się tylko raz w roku. Poza Krisem wystąpili Ruben de Ronde, Johan Gielen. Dodatkowo statuetkę SMA otrzymali panowie z Dada Life, którzy tej nocy prezentowali swego seta na belgijskim Tomorrowland.

 

Gdyby nie nieobecność Erica Prydza i Afrojacka, przez których wielu uczestników przeżyło ogromny zawód, oraz brak książeczek z time – table (chociaż ciężko uznać to za minus skoro żyjemy w czasach gdzie praktycznie każdy może skorzystać z internetu w telefonie, bądź napisać do kogoś z zewnątrz, żeby przesłał mu rozpiskę) to organizację imprezy można by uznać praktycznie za bezbłędną. Od strony logistycznej festiwal jak zwykle prezentował się bez zarzutu, choć nie wiem czy MDT kiedyś zawiodło pod tym względem. Sceny zarówno na parkingu jak w amfiteatrze prezentowały się znakomicie. Dopisała również frekwencja, zwłaszcza w sobotę. Sunrise Festival 2011 z pewnością można uznać za udany, i pozostaje czekać do następnej edycji.

 

relacja: Dariusz Brzeziński

 

Uprzejmie informujemy, że z uwagi na nie wywiązanie się z naszej umowy ze strony pana Rafała Piotrowskiego fotorelacji z Sunrise Festival nie będzie. Osoba odpowiedzialna za wykonanie zdjęć nie dotrzymała warunków naszej współpracy. Rafał Piotrowski jest osobą nierzetelną i niegodną zaufania, cechującą się brakiem profesjonalizmu i znajomości elementarnych zasad obowiązujących w branży. Nie polecamy usług oferowanych przez pana Rafała Piotrowskiego i stanowczo odradzamy współpracy z tą osobą.



Komentarze (9)

fotki
przyjemnie sie czyta :)
szkoda ze zdjec nie bedzie ;((
lili , 01 sie 2011
...
przed oraz sie nie stawia przecinka :D ogolnie okej, bylo zajebiscie mam nadzieje ze za rok takze bedzie w Kołobrzegu! Lipa z tymi zdjeciami, najlepiej miec kogos zaufanego anie wysylac pierwszych lepszych amatorow :)
Pozdrawiam i do zobaczenia za rok na sunrise!
gilet , 01 sie 2011
...
BArdzo dobra recenzja, zgadzam się w większości, szkoda że autor nie wytrzymał nieco dłużej bo po Jochenie było jeszcze czego słuchać. Zdjęć jest mnóstwo wystarczy poszukać:) Z mojej strony polecam przesłuchanie seta W&W jeśli takiego gdzieś znajdziecie. Chłopaki odwalili kawał dobrej roboty i bawiłem się przy ich secie jak szalony ^^. Dada Life zdominował piątek. Porównując GlobalGathering i Sunrise, wygrała zdecydowanie ta 2 impreza :) Choć organizacja moim zdaniem była gorsza niż w zeszłym roku ;)
Kolocov1 , 01 sie 2011
OK
trzeba dodać, że bardzo dobra ochrona i ogólnie dobra dyskoteka ;)
Aliczja , 01 sie 2011
...
Szkoda, że nie było takiego super fajnego słoneczka jak na Globalu... Sunrise bez pogody to nie to samo :(

Zaglądałem tu codziennie czy są już fotki :(
Czaki , 02 sie 2011
...
Dj Jean,Fedde le Grand , Mark Knight , Eddie H, Marcel W i na after Matush tak zagrali ,że myślałam ,że z butów wypadnę...:D Co do zdjęć szkoda,że te całe IKG dali ciała...;/
Magdalena , 03 sie 2011
;)
W takim razie widzimy się za rok w tym samym miejscu :) Pozdrawiam
PaulinaA , 04 sie 2011
...
świetna impreza! niezapomniane wrażenia!! :) :)
:) , 04 sie 2011
...
Prosze o skorygowanie podpisu pod relacja. IKG nigdy nie podejmowalo z wami jakiejkolwiek wspolpracy, jesli tak bylo, prosze to udokumentowac odpowiednim dokumentem zaswiadczajacym wspolprace z firma (faktura lub umowa) w innym przypadku zostana zastosowane odpowiednie sankcje prawne. Tresc strony zostala zarchiwizowana. POozdrawiam i zycze milego dnia.
Rafał Piotrowski , 22 sie 2011

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ

iTrance.pl zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca taką opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i cywilną.
security image
Poniżej wpisz kod bezpieczeństwa

busy
 

Zobacz także:

Trzecia część kultowej serii Pure Trance

News image

Jedna z najbardziej popularnych odmian muzyki elektronicznej, na której wychowało się wielu fanów klubowych brzmień. To właśnie od trance'u zaczynały takie gwiazd...

Sześć lat Garuda Music na trzech płytach

News image

Przez ostatnie lata, Garuda Music dostarczyła wiele znakomitych, ponadczasowych produkcji, które do dziś grane są przez najpopularniejszych DJ'ów na świecie. Po pol...

Powrót na magiczną wyspę Rogera Shaha

News image

Pierwsza część serii "Magic Island", zadebiutowała w 2008 roku. Niesamowity klimat Balearów, połączony z energią muzyki trance, trafił w gusta słuchaczy z całe...

Projekt Hello World w drugiej odsłonie

News image

Największe wydawnicze przedsięwzięcie Ferry'ego Corstena, zrobione z ogromnym rozmachem i przy udziale wielu znakomitych gości. Prezentujemy drugi z trzech mini-album...

Debiutancki album duetu KRONO

News image

Za projekt KRONO odpowiada dwóch braci, Michael i David Couderc. Wszystko zaczęło się od koncertu Daft Punk, który zainspirował młodych Francuzów do tworzenia wł...

Solarstone & Bryan Kearney - Pure Trance, Vol. 3

News image

Czas na trzecią odsłonę, bardzo popularnej serii kompilacji z muzyką klubową. Jak mówi Wam sam tytuł, na pewno nie usłyszycie tutaj znanych z radia, komercyjnych ...

Various Artists - The Sound Of Garuda 2009-2015

News image

Kiedy w 2009 roku, popularny brytyjski DJ i producent Gareth Emery powoływał do życia swój label, nikt nie spodziewał się, że w ciągu zaledwie kilku lat stanie si...

Roger Shah - Magic Island, Music For Balearic People, Vol. 6

News image

Kolejny, gorący sezon na Ibizie nie może obyć się bez nowej odsłony kompilacji Rogera Shaha, który od lat tworzy i promuje dźwięki określane jako balearic trance...

Ferry Corsten - Hello World - EP, Pt. 2

News image

W marcu 2015 roku, ukazała się pierwsza EP’ka „Hello World”, zapowiadająca nowy studyjny album holenderskiego DJ’a i producenta Ferry’ego Corstena. Pół rok...

KRONO - Metamorphoze

News image

Za projekt KRONO odpowiada dwóch braci, Mickael i David Couderc. Wszystko zaczęło się od koncertu Daft Punk, który zainspirował młodych Francuzów do tworzenia wł...

Najnowsze albumy

News image

Solarstone & Bryan Kearney - Pure Trance, Vol. 3

Czas na trzecią odsłonę, bardzo popularnej serii kompilacji z muzyką klubową. Jak mówi Wam sam tytuł, na pewno nie usłyszycie tutaj znanych z radia, komercyjnych utworów. Album o nazwie „Pure Trance,... Więcej...

News image

Various Artists - The Sound Of Garuda 2009-2015

Kiedy w 2009 roku, popularny brytyjski DJ i producent Gareth Emery powoływał do życia swój label, nikt nie spodziewał się, że w ciągu zaledwie kilku lat stanie się jednym z najważniejszych wydawców m... Więcej...

cytat

 

 

Każda sztuka zawsze dąży do tego, by stać się muzyką.

 

 

 

 

- Walter Pater

Szczególnie polecane imprezy



Fotorelacje z ostatnich wydarzeń