Zapomniane albo i niezapomniane klasyki
Re: Zapomniane albo i niezapomniane klasyki
ostatnio byłam na Kaleidoscope i powiem że zachwycona to ja nie byłam dopiero póżniej jak zaczął grać swoje klasyki poczułam że jestem na Tiesto. Póżniej go już w ogóle nie słuchałam do momentu aż wyszłoi Kiss From The Past można tam wyczuć tego prawdziwego Tiesto jednak to jeszcze nie to
Bezszelestnie zamknięta w kropli dżwięku...
Re: Zapomniane albo i niezapomniane klasyki
Uki napisał:
Adagio for Strings to Samuel Barber - Adagio for Strings
w oryginale niesamowicie poruszający kawałek
trance dużo czerpie ze znanych tworów kompozytorów muzyki klasycznej takie interpretacje są wg mnie bardzo ciekawe i nie dają zapomnieć o klasykach 
Muzyka zaczyna sie tam, gdzie slowo jest bezsilne - nie potrafi oddac wyrazu; muzyka jest tworzona dla niewyrażalnego.
Re: Zapomniane albo i niezapomniane klasyki
Jeszcze był duet Dogzilla - Simon Patterson i Richie Keyvan zawsze podobały mi się ich kawałki chociaż nie było ich wiele to jednak były bardzo przyjemne dla ucha. 
Muzyka zaczyna sie tam, gdzie slowo jest bezsilne - nie potrafi oddac wyrazu; muzyka jest tworzona dla niewyrażalnego.


















