Armin Only - Mirage 19.02.2011 Poznań
Re: Armin Only - Mirage 19.02.2011 Poznań
1) Nie, nie przeważały. Wokale były, ale trochę mało moim zdaniem, myślałam, że ciut więcej będzie, ale dziewczyny+ Christian na żywo zaśpiewali przyzwoicie i przyczepić się nie ma do czego.
2) Tak, w sumie to każdy się po nim tego spodziewał i jakby nie patrzeć to Mirage w każdym kraju wygląda bardzo podobnie i porównywalnie, a cofając się jeszcze do Imagine, utwory się powtarzają, wg mnie ogólnie szał zrobiło ''AK 47''t W&W (mimo, że nie przepadam za tym kawałkiem) i ''Sinners'' Dakota, ale były też 'starocie' : Benny Benassi "Satisfaction" i Funkagenda "What the Fuck".
3) Punkty gastronomiczne były na hali, ale drugiej i trzeba było przejść do niej pod jakimś śmiesznym namiotem, który i tak nie chronił przed zimnem, było to fatalnie organizowane : / różnica temperatur była ogromna... i ta gastronomia: jak dla mnie to wyglądało jak na wiejskim festynie
4) Ja wchodziłam ok 19:00 i weszłam bez żadnych przygód, normalnie po ludzku, a jak zobaczyłam filmiki w necie później to oniemiałam...
Specjalnie przyjechałam pociągiem wcześniej, bo to było do przewidzenia i ok 19:00 dopiero zaczął się tłum tworzyć.
Co do wpadek: spokojnie kilka-kilkanaście osób bez problemu weszło do strefy Fun Area ze strefy Standard. Stałam akurat w pierwszym rzędzie przy barierce i parę osób sobie przeskoczyło i bawiło się w Fun Area, ochrona wyrywkowo kilka razy się przeszła gdzie luźniej i sprawdziła opaski, ale jak ktoś od razu podbiegł pod scenę, to bawił się tam do końca
Wg mnie porażką byli ludzie, którzy kupili bilety za 500, bo na tym balkonie miejsca mało a i tak super widać nie było i dużo osób nie skorzystało z prawa, by bawić się w Fun Area a miejsca wolnego było dużo i moim zdaniem o niebo lepiej...
Ja stałam w pierwszym rzędzie Standard i od Armina to może ok 30 paru metrów?
No można się przyczepić, że było za mało efektów wizualnych, ale dźwięk był w porządku.
Porażką było też zachowanie niektórych ludzi, niektórym do szczęścia brakowało białych rękawiczek ;D i wygląd niektórych panien pozostawiał wiele do życzenia, momentami czułam się jak w burdelu
żeby nie było: nie mam nic do pokazywania ciała, ale w fajny sposób , jakaś fajna mini, dekolt i szpilki-OK, ale nie jakieś: ni to majtki/spodenki, kabaretki, pępek i cycki na wierzchu i białe kozaczki- niestety bywało ;/
Także co do porażek, to chyba tyle.
Czekam na więcej pytań 
Myślenie nie boli.
















